Ostra jazda z instruktorem

OSTRA JAZDA

OSTRA JAZDA

Ech, cały weekend intensywnej nauki, krótka przerwa na małą przyjemność przy komputerze z nieznajomym „Zorro32”, a w sumie okazało się, że referat poszedł mi dziś średnio. Kobieta z polskiego nie była specjalnie zainteresowana tym co mówiłam, stwierdziła, że nie przedstawiłam najważniejszych informacji na temat Baczyńskiego. Następny weekend zapowiada się równie ”interesująco” jak ten:( Aby jednak nie marnować czasu, zaplanowałam sobie, że w tym mega zagonionym okresie, będę umawiać się z nieznajomymi na niezobowiązujący seks. Duża oszczędność czasu – bez owijania w bawełnę. Jak mi się gość nie spodoba, to go oleję i już. W necie jest dużo możliwości, mogę przebierać jak w ulęgałkach – od wyboru do koloru…

Zaraz po zajęciach na erotycznym czacie odszukałam gościa z mojej miejscowości. Chciałam około 30-letniego, wysportowanego szatyna o ciemnych oczach. Moim wymaganiom spasował 28-letni Kuba, dobrze zbudowany instruktor tańca, z którym od słowa do słowa umówiłam się godzinę później pod kinem. Gazeta w ręce była naszym znakiem rozpoznawczym. Dobry znak, gdyż już za zakrętem zwrócił moją uwagę przystojny wysoki, wyelegantowany młody facet. – Hm, niezłe ciacho – pomyślałam i przyśpieszyłam kroku w jego stronę. Przywitał mnie lekkim uśmiechem, ze znajomym błyskiem w oku. Już wiedziałam, że to popołudnie zakończy się pomyślnie. Jednak czym prędzej chciałam wbić do jakiegoś ciepłego pomieszczenia, pogoda w żadnym wypadku nie sprzyjała dziś spacerowi. Myślałam, że zamarznę. Kuba przyciągnął mnie do siebie i zaproponował swoje luksusowe Audi. – Podobają mi się konkretni faceci – przeszło mi przez myśl. W sumie spotkaliśmy się we wiadomym sobie celu, więc dlaczego mielibyśmy przeciągać ten dziwny klimat w nieskończoność?

Podjechaliśmy pod lasek za naszym miastem. Atmosfera była coraz bardziej gorąca. Kuba pocałował mnie namiętnie i rozpiął mój płaszczyk. Wsadził chłodne dłonie pod moje ubranie. Byłam podniecona. Przeszedł mnie mocny dreszcz, kiedy pod palcami wyczułam jego umięśnione ramiona. Zapragnęłam, aby wziął mnie natychmiast. Na szczęście przestronne wnętrze samochodu pomogło w realizacji naszych erotycznych wygibasów. Miałam dostatecznie dużo swobody, aby móc nie tylko zaspakajać mojego kochanka ustami, ale i być przez niego w pełni wypieszczoną oralnie. Jego zwinny, łakomy języczek nie pozwalał mi odetchnąć ani na sekundę!  Miałam wrażenie, że wylizał wszystkie moje soczki i wciąż jest mu mało. Kochaliśmy się jak dzikie zwierzęta. Czułam w sobie grubość jego nabrzmiałego ptaszka. Jego silne pchnięcia doprowadzały mnie do szaleństwa. Auto trzęsło się niemiłosiernie. Nawet nie wiem, w którym momencie miałam orgazm; wszystko działa się w ekspresowym tempie. Nie ma to jak rozgrzewający dziki seks, po którym nabiera się jeszcze większego apetytu. Od tego mementu wiedziałam, że jeszcze wiele szczytów zdobędę z tym nieznajomym instruktorem tańca:)

3 Komentarze

  1. Jest mi jednak trochę głupio, że nie pomyślałem o tym wcześniej feel.

  2. Hej, no dobra, łapię, domyślam się – ale czy to na prawdę działa?

  3. roulette pisze:

    Nie wierzę, że to będzie działać!