Archiwum ‘Zapiski sexolatki’

Soczyste kuleczki – młoda nimfomanka09.12.2009

Kuleczki odkryłam przypadkowo. Pomagałam kiedyś mamie w porządkach przedświątecznych i znalazłam na dnie szuflady dziwnie wyglądające dwie kulki połączone sznurkiem. W pierwszym momencie pomyślałam, że to jakaś grzechotka lub zabawka i to jeszcze z czasów mojego dzieciństwa – ot, gdzieś się zapodziała. Już się miałam zapytać mamę co to jest, kiedy przyszedł mój ówczesny chłopak. Tomkowi na ich widok zaświeciły się oczy i obiecał, że wieczorem mi pokaże ich zastosowanie, z tym, że mam je chwilowo ukryć. Zdziwiłam się, ale cóż, byłam ciekawa co to jest. Z Tomkiem co prawda chodziłam od 2 miesięcy, sypialiśmy jeszcze zanim zdecydowaliśmy się na „normalny związek”, ale mając 15 lat nie patrzy się na konwenanse i potajemnie spotykałam się jeszcze z jego kolegą, Arkiem.  Jednak to Tomek przetarł moje pierwsze szlaki . Nie chodzi o seks, ale o kulki i różne dziwne zabawy.

Tomek wpadł wieczorem i już od progu dobrał się do moich majtek, praktycznie zerwał je ze mnie. Całując mnie, z kieszeni wyciągnął kuleczki. Położył mnie na łóżko. Szeroko rozstawiłam nogi i czekałam na rozwój wypadków. Na szczęście zdążyłam się już podniecić, więc moja mokra szparka mogła przyjąć je z zadowoleniem. Na sucho nie polecam!!! Tomek zaczął lizać moją cipkę i wsadził mi palec do środka, najpierw jeden, potem drugi, aż wszedł trzeci. Dalej ani drgnęło. Kiedyś na filmach porno oglądaliśmy, jak facet wsadził całą dłoń – u mnie było to niewykonalne. Ale dziureczka się rozwarła. Pierwsza kulka wchodziła z oporem, ale następna już wślizgnęła się niepostrzeżenie.

Myślałam, że zwariuję jak ciągnął za ten sznureczek, liżąc przy tym moją rozgrzaną łechtaczkę. Normalnie odjazd. Pościel cała mokra, a za ścianą rodzice oglądali serial. Zgłośniliśmy muzykę, lepiej żeby nie byli świadomi tego, jak ich małoletnia córka przyjmuje chłopaka. Tomek przez bitą godzinę robił mi dobrze i pamiętam, że już prawie dochodziłam, kiedy wyjął kuleczki. Ręka go bolała, więc ściągnął spodnie i dokończył inaczej. Kiedy wsuwał mi swojego małego byłam niesamowicie rozpalona i szybko doszłam. Od tego momentu wiedziałam, że kuleczki będą często mi towarzyszyć…:)))

Kilka słów o mnie – nimfomaneczka09.12.2009

Zanim zapoznam Was z moim życiem erotycznym, kilka słów o mnie. Mam 18 lat i pochodzę z małego malowniczego miasteczka leżącego na południu Polski. Szczerze mówiąc kocham ten górski, chłodny klimat. Tutaj też uczę się w liceum – obecnie III kl. Ale ten czas leci, pamiętam jak jeszcze niedawno bzykałam się w krzakach na boisku mojego gimnazjum, jak poznawałam tajniki tzw. sztuki kochania. No, zebrało się tego doświadczenia, a że stawiam nie tylko na ilość, ale i na jakość – to uszczknę Wam ten rąbek tajemnicy i zaproszę do wspólnego ucztowania moją seksualnością.

Niezła ze mnie dupa, nauczyciele – głównie ta męska część – często dziwie się zachowują na mój widok. Nie wspomnę o kolegach, ale oni są dość nudni w łóżku. Jestem prawdziwą kobietą i najczęściej szukam facetów dojrzałych. Jako wysoka, mająca czym oddychać zielonooka brunetka, o krągłych biodrach i pupie, wiem co najlepiej mogę zaoferować. Lubię kusić, podniecać, wypinać się i fantazjować. Seks mi towarzyszy o każdej porze dnia i nocy, nie ma chwili żebym nie wyobrażała sobie jak to robię np. z nieznajomym. Wiem, ktoś pomyśli – to jest uzależnienie, natręctwo. Hmmm, mmm to ja już wolę takie natręctwo do końca życia. Zresztą, jeśli prawdą jest, że kobiety po 30. dopiero przeżywają pełnię satysfakcji z seksu, to wtedy chyba zacznę chodzić z wibratorem na codzień (kuleczki już używam).  Swoją opowieść, która bądź co bądź wymieszana jest ze wspomnieniami i newsami z ostatniej chwili, zacznę właśnie od kuleczek :D